Ślub - the resurrection
Lacuna confidential file #120 @ 31 May 2005, 7:11 pmPatient: Spotless
Niedługo znajomi się hajtają. W sumie normalna rzecz, dzieci się rodzą (gratulacje Młodzi!), ludzie się żenią i rozchodzą… Ale ten ślub znajomych będzie dla mnie czymś szczególnym.
W jakim sensie szczególnym? Szczególnie wzbudzającym lęk… Otóż odbędzie się dokładnie w tym samym kościele co nasz ślub. Połowa rodziny też będzie ta sama. Co więcej, impreza weselna również będzie dokładnie w tym samym miejscu co nasza. Szykuje się wystarczająco dużo podobieństw, by przeżyć interesujące deja-vu, z “trochę” innej perspektywy.
Niestety, z powodu obecnej sytuacji emocjonalno-uczuciowej, jest to deja-vu którego się bardzo obawiam. I chyba najchętniej, podobnie jak bohater “Sideways”, urwałbym się z tej imprezy, dzierżąc butelkę wina. Z Alzacji, jakby to nie było dość jasne.