Kac tynkarza
Lacuna confidential file #18 @ 15 February 2003, 12:06 pmPatient: Spotless
Do knajpy poszedłem z kumplem. To, że go lubię, nie było jedynym powodem, dla którego poszliśmy tam razem. Powód był trochę niższy, szczuplejszy, ładniejszy oraz zdecydowanie bardziej kobiecy.
To, że w takiej parze jest łatwiej osiągnąć zamierzony cel, rozumieją na szczęście obie strony. Ruda była z jakąś koleżanką.
Muzyka grała, piwo się lało. Zdawkowa rozmowa z kumplem też miała swój drugi (a właściwie pierwszy) cel. Pozwalała na swobodne obserwowanie Rudej oraz na zaprezentowanie jej swojej mimiki, uśmiechu i głosu.
Ten wstęp nie mógł być ani za długi, ani za krótki. Pozostawała jeszcze jedna kwestia. Co prawda Ruda wpadła mi w oko od razu (typ żywotnej, bardzo młodej dziewczyny, niewysokiej ale proporcjonalnie zbudowanej, dużo piegów i ładny uśmiech), ale problemem było zwrócenie uwagi kumpla na jej koleżankę. Bez tego ciężko wykorzystać naszą (ich?) przewagę liczebną.
Na szczęście kumpel wypił dużo, a koleżanka Rudej brzydka nie była. Trochę spokojniejsza i bardziej ostrożna, ale przecież nie przyszła do knajpy żeby o znaczkach rozmawiać, tylko żeby je oglądać.
Tak więc przyszedł czas na etap drugi, niestety – najbanalniejszy: podryw, zajawka, gadka-szmatka.
* * *
To jest tak łatwe, pomyślałem, że aż przerażające. Podrywanie licealistek jeszcze pięć lat temu było niebywale trudną sprawą. Obecnie małolaty same pchają ci się na kolana i chcą poznawać życie właśnie z tobą. Zastanawiam się, czy fenomen ten związany jest z tym, że jestem o te pięć lat starszy – czy o pięć lat bardziej doświadczony i mądrzejszy? Nic dziwnego, każdy z rówieśników takiej licealistki to gówniarz. Miło się z takim rozmawia co najwyżej o poniedziałkowej klasówce.
Wstaliśmy i podeszliśmy lekko chwiejnym krokiem do stolika Rudej.
* * *
Ruda okazała się być starszą ode mnie doktorantką z socjologii. Po zagajeniu w formie w miarę standardowej – zbyła mnie w sposób iście olimpijski. Jej koleżanka okazała się być jej partnerką. Życiową. A ku naszej ostatecznej rozpaczy – pracowała dla portalu internetowego dla filatelistów.