Howard, please make it all go away…
Lacuna confidential file #212 @ 4 January 2006, 12:42 amPatient: Spotless
Dodatkowo — znowu “generalnie” — jesteśmy tak zbudowani, że zwykle ciągnie nas, by realizować te proste potrzeby z jedną, wybraną osobą. Która, generalnie, oczekuje od życia podobnych spraw. Owszem, każda z tych osób potrzebuje też realizować się we własnym kierunku, ale również oczekując wsparcia i pomocy od tej drugiej. Co ciekawe, zwykle — z większymi lub mniejszymi kompromisami — w końcu się taką osobę znajduje.
Teraz zaczynają się kłopoty. Zbieżne oczekiwania pozwalają uzyskać momenty szczęścia, euforii, bezpieczeństwa, zadowolenia — ale człowiekowi to nie wystarcza. Myśli, zastanawia się, szuka: czy to mnie zadawala? Czy to wszystko czego oczekuję? Może oczekiwać powinienem(am) więcej? A może gdzieś indziej będzie mi lepiej? Może z kimś innym uzyskam więcej? Przecież jestem więcej wart(a) niż to?!
Często na tym się kończy, wszak dreams aren’t bad, ale równie często oznacza to koniec, na opamiętanie się jest bardzo mało czasu, zwykle orientujemy się w sprawach gdy te zaszły już za daleko. Czy jest możliwość zawrócenia? Nie wiem!
To ostatnia notka na tym blogu. Potrzebowałem tego w takiej formie, teraz ta forma już mnie drażni. Może kiedyś do niego wrócę, nie wiem. Może niedługo, może już wcale. Whatever.

How happy is the blameless Vestal’s lot!
The world forgetting, by the world forgot:
Eternal sunshine of the spotless mind!
Each pray’r accepted, and each wish resign’d