Córka
Lacuna confidential file #218 @ 1 February 2006, 12:03 amPatient: Spotless
Jakoś w połowie stycznia śniła mi się córka. Moja. Nasza.
Była zima, taka ze śniegiem — taka polska, nie irlandzka.
Córeczka była bardzo mała, miała może dwa latka, ubrana była w słodki kombinezon. Ale mimo, że była tak mała, dużo rozumiała i mówiła.
I zjeżdżałem ze swoją córką z górki, ale tak śmiesznie, ja zjeżdżałem na tyłku, trochę bokiem, a ona siedziała mi na nodze, trzymając na śniegu tylko buciki. I bawiła się niesamowicie.
- Kocham Cię, córeczko. - powiedziałem do niej i pocałowałem.
- A ja Ciebie. - odpowiedziała bardzo poważnie, zupełnie nie jak dwuletnie dziecko.