Perpetuum mobile
Lacuna confidential file #29 @ 23 October 2003, 10:31 amPatient: Spotless
Teraz będzie o związkach i wzajemnym się nakręcaniu, które ja nazywam „perpetuum mobile”.Oto jak to mniej więcej działa (role „Onej” i „Onego” można oczywiście odwrócić).
Ona i On nie widują się w ciągu dnia (praca, szkoła). Ona ma zły dzień, ale gdy już się wieczorem z Onym widzi, nie mówi tego żeby nie psuć tej końcówki dnia, jaka jeszcze im została. On natomiast czuje, że coś jest nie tak. Jego zainteresowanie tematem drażni Oną. Jej zależy na tym, żeby On zrozumiał, nie pytał, siedział cicho i przytulił. No ale On tego nie wie więc się złości reakcją Onej. Ona widzi, że on jest na nią zły, więc dołuje się jeszcze bardziej. Oboje się na siebie obrażają i „zły dzień” się kończy. Na dzisiaj. Kurtyna.
I, jak to bywa z perpetuum mobile, tak można długo. Koniec nastąpi chyba tylko wtedy, gdy któryś trybik nawali, zepsuje się. Ale to chyba źle?