Kredyt umarł i nie żyje, kto nie płaci ten nie pije
Lacuna confidential file #628 @ 15 March 2007, 11:01 pmPatient: Spotless
Znacie te tabliczki ze sklepów osiedlowych w Polsce? Czasem przewija sie tam jeszcze coś o kryzysie.
Otóż kredyt nie umarł, lecz wyprowadził się z Polski. Do Stanów.
W tym kraju branie kredytów jest rzeczą niezbędną do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie. Dla wszystkich instytucji, firm i osób prywatnych osoba z dobrą historią kredytową jest dużo bardziej wiarygodna od kogoś, kto kredytów nie brał i nie bierze, a za wszystko płaci gotówką.
Historia kredytowa ciągnie się za człowiekiem bardziej i wymowniej niż punkty karne za pogwałcenie przepisów drogowych czy też historia kryminalna. Jest przypisana do danej osoby poprzez ’social security number’ i jest kilka organizacji, które zajmują się prowadzeniem punktowej historii kredytowej danego obywatela.
Starając się o jakikolwiek kredyt czy wyynajmując mieszkanie, bank/firma sprawdza historię kredytową. Otrzymuje odpowiedź i podejmuje decyzję: robic z Tobą interesy czy nie. Od jakości historii kredytowej zależy to czy i na jakich warunkach dostaniemy kredyt.
Co ciekawe, start w tej zabawie nie jest łatwy. Wszak żeby zacząc budowac kredytową wiarygodnośc należy wziąc kredyt. A ten może nam nie zostac udzielony, gddyż nie mamy historii kredytowej. Błędne koło, z którego ucieczka jest możliwa, ale kosztowna. Należy brac kredyt (nawet jeżeli stac nas, bo mamy gotówkę) na gorszych warunkach (lichwiarskie oprocentowanie) po to tylko, by ktoś zaczął w końcu rejestrowac nasze spłaty. To samo z kartami kredytowymi: można wziąc kartę ‘kredytową’ z tak zwanym ‘zabezpieczeniem’: bank zamrozi częśc środków na koncie równą przynanemu limitowi na koncie. Po ok. roku czasu można ubiegac się o zmianę warunków kredytowania, gdyż jakaś historia już powinna być widoczna w rejestrach.
Co kraj to obyczaj. W Polsce owszem, istnieje jakies Biuro Informacji Kredytowej — ale nadal najważniesze przy zawieraniu umów kredytowych są umowa o pracę i zarobki. Cóż, pozostaje się dostosowac i zaciągac kredyty.
Aktualny dług publiczny Stanów Zjednoczonych (można odświeżac, żeby zobaczyc progres):

March 16th, 200710:00 pm at
Przeczytałem, odświeżyłem, dług wzrósł o dwa miliony dolarów. Niebezpieczna zabawka, to odświeżanie…
March 17th, 20076:34 pm at
Może to i dobrze. Poczekaj jeszcze rok, dwa. Kupisz lokum za pół darmo :)
March 24th, 20088:21 am at
Zgadzam sie! ha haha dobry tekst - Przeczytałem, odświeżyłem, dług wzrósł o dwa miliony dolarów. Niebezpieczna zabawka, to odświeżanie…