Irlandia, piwo i ostrygi
Lacuna confidential file #678 @ 21 May 2007, 5:19 pmPatient: Spotless
Od Irlandii tak naprawdę w Stanach ciężko uciec. Irlandczyków jest wszędzie pełno, a ich “kultura” jest na tyle lubiana, że irlandzkie puby, muzyka i piwo są wszędzie.
W sobotę byliśmy na corocznym festiwalu piwa i ostryg w San Francisco, w Fort Mason. Była to typowa muzyczna majówka, za którymi tak tęsknimy: słońce, trawa, piwo, muzyka i relaks. Nie wiem kto i jak wpadł na skomponowanie Guinnessa z ostrygami, ale miesza się to razem całkiem sympatycznie. Poza tym tylu osób w firmowych t-shirtach Guinnessa nie widziałem nawet na Temple Barze w Dublinie.

Piwo… (pierwszy Guinness wypity poza Irlandią, smakował nieźle, mimo, że z plastiku)



May 21st, 20077:25 pm at
No to teraz tylko czekać na polski festiwal Wyborowej.
Bigos + wściekły pies :)
May 21st, 20077:41 pm at
Nie śmiej się. Polski festiwal jest tutaj co roku. Co prawda bardziej w klimacie Żywca, Cepelii i Krakowiaka, ale jest ;-) Z niewiadomych przyczyn w tym roku został odwołany.
Ale póki co za bigosem i Polish sausage jeszcze nie tęsknię ;-)