No i po ptokach
Lacuna confidential file #744 @ 25 November 2007, 8:37 amPatient: Spotless
Wyszło smacznie!

Rozmaryn, silantro, czosnek, oliwa i przyprawy - wymieszać.

Indyka (lub kurczaka) umyć, psychicznie przygotować.

Masowanie piersi, czyli mieszankę ziołową wetrzeć dokładnie pod skórę.

Indyk gotowy do nafaszerowania i można go już piec w ok. 180 stopniach, aż mięso w środku uzyska temperaturę ponad 80 stopni.

Sprawdzić temperaturę w najgłębszych miejscach — i ptak gotowy! Przy 10kg indyku pieczenie trwało niecałe 8 godzin…
Ogólnie miło zaskoczyliśmy się potrawami na Thanksgiving — są one proste i smaczne. Różnorodności nie ma za dużo i nie umywa się do kolacji Wigilijnej — ale i tak jest nieźle. Indyk, farsz, sos, zapiekane fasolki z cebulą, słodkie ziemniaki, “żurawina” z borówek i kompot z jabłek. Dodatkowo, od tego weekendu jestem wielkim fanem ciasta dyniowego, który ciekawie pełni rolę piernika. Podobnie jak po Wigilii, całość (w szczególności 10kg mięsa z indyka) je się jeszcze przez kilka dni, w różnych postaciach.
Powyższy przepis polecam także do kurczaka.
November 26th, 200711:52 am at
Co to jest silantro i czemu ten rozmaryn wygląda jak od linijki? Poza tym brzmi smakowicie. ;-)
November 26th, 20074:41 pm at
Silantro (cilantro) to chyba po naszemu kolendra. Liscie wygladaja zupelnie jak pietruszka, ale maja bardzo intensywny smak. Niektorzy go nie znosza :-) A ze rozmaryn prosty? Nie ma to jak dobrze genetycznie zmodyfikowana zywnosc ;-)
November 28th, 20077:38 am at
Czy cilantro to jest to, co pamietam z meksykanskiej knajpy z Wami i przed czym ostrzegala mnie Ewa? (Pamietam rowniez papryczki;)
November 28th, 20075:33 pm at
cloudy, tak, to bylo to. Niektorzy maja bardzo duze obiekcje przeciwko tej przyprawie ;-)
http://www.ihatecilantro.com/
November 28th, 20078:45 pm at
Rzeczywiście, nawet brzmi jak kolendra, opis pasuje idealnie. Kiedyś jej nie znosiłam, teraz wręcz przeciwnie. Świetna z sałatą ;)