Seattle fotostory
Lacuna confidential file #750 @ 20 December 2007, 4:30 amPatient: Spotless
Odliczam dni do przyjazdu do Polski (odlot pojutrze), ale nie powiem, żeby mnie szalenie tam ciągnęło. Boję się, że się zawiodę. Nie wiem jeszcze na czym.
Popijając szkocką (120 pustych kalorii, co mi tam), postanowiłem wrzucić kilka zdjęć z naszej ostatniej wyprawy do stanu Washington, śladami mojej wycieczki sprzed dwóch lat: Twin Peaks, Cicely, Seattle. Dwa pierwsze to filmowe lokacje wiadomych filmów/seriali, oczywiście.
Mało słów, dużo obrazków. (Dużo) więcej jest dostępnych via Picasa Web, dla osób znających mój gmailowy adres email.
Serdeczne pozdrowienia dla tych, z którymi będę miał okazję zobaczyć się we Wrocławiu — a dla wszystkich innych: Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. O.

Świąteczny łoś w pubie ‘The Brick’

Literówka na oknie biura Joela.

Wodospad z czołówki Twin Peaks. Tym razem nie było mgły.

To tutaj agent Cooper zachwalał cherry pie i kawę. I słusznie, polecam.

Nie ma to jak wulkan na horyzoncie.

Tradycyjnie już wypadało w Seattle nagrać płytę. Tym razem w większym składzie.




December 22nd, 20075:37 pm at
Zdrowych i spokojnych! :-)