A jednak się kręci
Lacuna confidential file #796 @ 1 July 2008, 8:51 amPatient: Spotless
Przyzwyczaiłem się już do tempa, do tego, że czas zapierdala bez pardonu. Półrocze za nami, całkiem udane, okraszone decyzjami i postanowieniami, ale także “niusami”, które zmusiły nas do przystopowania i zastanowienia się, co dalej.
Zatem zamiast irytować się czymś, na co wpływu nie mamy, pozostaje organizować sobie czas przyjemnymi sprawami, póki jeszcze możemy. Zwiedzamy okolicę, odwiedzamy znajomych, imprezujemy. Wirtualne życie, blogi, blipy — nie zdają egzaminu. Żadne “push” czy “pull” nie zastąpią face-to-face.
Planujemy odpocząć od decyzji i świętować naszą rocznicę zaszywając się na weekend gdzieś tutaj:

No i R.E.M. Nowa płyta nadal ssie (chyba, że ktoś uwielbia Monster), ale koncert w Berkeley — bdb.


July 1st, 20089:45 am at
Accelerate ma się tak do Monstera jak Linkin Park do Nirvany :)
A obrazek z zaszywaniem się na weekend od razu mi się jednoznacznie skojarzył
http://youtube.com/watch?v=zekiZYSVdeQ
aj em siik, aj noł.
July 13th, 20082:33 pm at
Wiesz co, zastanawiam sie co chcesz nam powiedziec, tak naprawde. Ladne zdjecia, BTW.