Fragmenty podsłuchanej rozmowy we wrocławskim pubie, pierwszy dzień wiosny 1998. Uwaga: jest wulgarnie i brzydko, nieletni mogą sobie darować.…
ja stoję, patrzę, a Kisiel siedzi na trawniku, spodnie ma spuszczone, kurwa, a Klawisz powtarza cały czas “tośmy przejebali, dosłownie, przejebali…” Ja nie chcę tego słuchać, kurwa, odchodzę i mówię do Kisiela “wstawaj, chodź bo tu zaraz zwariuję”. Idziemy dalej, przez Pergolę, tam stoimy, a niebo ma kolor różowy, takiej różowej damskiej skarpety, stary, mówię ci… Doszliśmy na przystanek a tam oni siedzą, mają takie rurki z McDonalda, połączyli je ze sobą i wsadzili sobie w uszy. (…)
…kolejne twarze naokoło, ja mówię “mam to samo, spoko, mam pierwszorzędnego”. Ale on dalej swoje, daje mi, jakiś taki mały, poskręcany, zaczynamy palić, spoko, palimy, palę, miałem jeszcze trzy machy, patrzę na niego, kurwa, a to papieros, rzucam w niego, “co ty mi tu kurwa dajesz”, on się śmieje, nie czai, wziąłem lufę, on się leje ze mnie, bo to nie był papieros.
(…)
…byliśmy w chacie wtedy jeszcze, Pomidor jadł to łyżkami, kurwa… A ja tylko stałem, stary, ja pierdolę, co za cholera, gdzie ja jestem, kurwa, jestem w złym miejscu, w złym czasie, w złej fazie. Ja już się bałem tego, kurwa mać, przesadziłem, bo to już 3-4 godziny trwa, ale każda minuta była straszna… “Ja wolę kwasy, bo czujesz się normalnie i nagle - pach!”. Ale trzeba chodzić, nie wolno siedzieć, kurwa, co tam sie stało, stary. Z pięć godzin nikt nie odchodził, ściana oddychała, zajebista jest, dycha! “Nie oddycha, kurwa, zbliża się!”. Tak jak w bajkach, krzyczące drzewa, twarze, ręce i krzyczą…
(…)
…podpalam szluga, gaszę zapalniczkę, patrzę, kurwa, a tu płomień dalej się pali. I cały czas księżyc kątem oka widziałem, jakbym się nie obracał.
(…)
…ja mówię o grzybach, kwasy są syntetyczne, grzyby naturalne, naturalne gówno, kurwa… normalnie czujesz zatrucie.
(…)
…nie mogłem zrozumieć, że on ziewa, jak on ziewa, kurwa, ja patrzyłem na niego, a on ziewa! Później on ocierał się tak o ścianę, a Błoto miał głowę między jego nogami. “Wypierdolimy się, skręcaj!” - krzyczał. Łzy mi ciurkami leciały, “ja już nie chcę ziewać, co jest?!”, krzyczał. Przejebane mamy, przejebane… Ja też to wiedziałem.
(…)
…i wreszcie Zyzia wziąłem do środka, do parku, “chodźmy tramwajem, bo zimno”, patrzę, a tramwaj nad nami, kurwa, porzygałem się. Myśmy jako jedyni nie sproszkowali, bo to się najpierw proszkuje, do herbaty czy czegoś i pije, a ja wszystko wpierdoliłem jak wódę, gorące, kurwa, ale nie rozpuszczałem, pięć minut i już. To jest tak z grzybami, dobrze się czujesz bez psychicznych dołów, kolorki, piękne jest wszystko, ale nie wiesz skąd to się wzięło, kurwa, i nie wiesz jak świat naprawdę wygląda, czy tak jak po grzybie czy bez grzyba, kurwa.
(…)
…”hehe, nie mam już kluczy do domu” powiedział, tośmy poszli naokoło, przy ścianie, a ona ciepła była, ręce się w niej zapadały. “Pomyśl, jak byśmy bez przerwy tak chodzili…” W ogóle nie myślisz co on robi, bo nie rozumiesz, stary, masz cały plan, jesteś pewien, że każdy wie to co ty wiesz i wszystko jest oczywiste. Ortodox, stary.
(…)
…chciałem żeby wszystko było normalne, kurwa, wyrzuciłem wszystkie kasety techno, rage, z matką się pogryzłem i doły były giga, grzyby pogłębiły je, zupełnie jak trawa czy kwas, kurwa, nic to.
(…)
…patrzę na nią na dół, ona taka mała meduza i tylko taras z cycków taki. Pięć kropek ma, krowa, kurwa, tatuaż, “gdzie ty się patrzysz” pyta, a ja “no kurwa, Ewa…”, mówię wam, taras z cycków. Ona jest obrzydliwa do potęgi, gruba, niska, wory pod oczami, cyce do ziemi, brzydka do potęgi, kurwa, ruda szopa wyższa od niej…
(…)
…bo ja miałem wszystkie najlepsze starsze ode mnie panienki, kurwa, 16 lat miałem, ona 25, jej młodszemu bratu powiedziałem, żeby ona przyszła na Jatki i tam się spotkaliśmy, bo przyszła, a ja ją tam kręcę, kurwa, i już po miesiącu w Dreznie z nią na łączonych łóżkach, kurwa, dwa tygodnie, porno, kurwa… A ja jej później: “spadaj, mała, kurwa” i ona z bratem poszła. Niejednej tak powiedziałem i tej lasce co z nią teraz jestem też tak powiem, ale ona się pieprzy, mówię wam, kurwa, młoda, pije, pali, herbatkę pije, spoko, a rżnie się nieprzeciętnie. Ale jej też powiem: “loda robisz nieźle, ale spadaj, zmywaj się!” I ona się stoczy, kurwa, już dwie takie znam, moje ex, powiedziałem: “zmywaj się” a one się zmyły i kurwa, z drugów juz nie wyszły, jedna skoczyła z balkonu, kurwa, niby dla mnie, ale jaja, czujecie, niezłe, co, hehehe…
(…)
…zainteresowałem się religią celtycką, “a co ty, myślałeś, że tacy druidzi celtowie to sobie nie dawali, co?” Hehehe.
(…)
…Schiwa, bóg miłości i czegośtam, to był dupczarz, żonę miał, ale pierdolił wszystkie boginie, żona - niezła jędza - stwierdziła, że związek się rozpada i zrobiła mu jakąś potrawę z grzybków i przez pół roku się, kurwa, pierdolili. Schiwa…
(…)
…siedzimy, piana z ust leci, a Ewka wstaje i jeb w ścianę! “Kurwa, drzwi…” jęczy. Podchodzi do Kisiela, on coś tam mruczy pod nosem, rozpina mu spodnie, wyciąga, sama sobie gacie ściąga i siada na nim, kurwa, czaicie motyw? Siada i skacze, “nie skacz tak, mówię, bo rzygnę”, ona się histerycznie śmieje, kurwa.
Way of life, kurwa, tak być powinno.