Gdy jestem sam i w roślinny wpadam stan
Lacuna confidential file #95; Mind map location(s): Chaos, MusicMemory mapped on: 8 March 2005, 10:08 pm
Patient: Spotless
Szkocka z lodem, papiery z pracy, cholerne wyczerpanie, kiepski humor, złość przełożona na następny dzień, niewyspanie, irytacja, . Raptem dwie godziny odsapnięcia i znowu to samo. Ciekawe jak to będzie, kiedy w końcu wybuchnę?
I coraz częściej, szczególnie wieczorem wracając z pracy, gdy w ciemności widzę ładnie podświetlony wskaźnik pełnego baku paliwa, mam ochotę pojechać gdzieś daleko… Jedno dotankowanie i po kilkunastu godzinach być nad Adriatykiem. Albo…
A potem i tak parkuję pod swoim blokiem i znowu: szkocka z lodem, papiery z pracy, cholerne wyczerpanie.
I publiczne marudzenie sam już nie wiem po co.
Bram, nie ma nie ma żadnych bram
Gdy jestem sam i w roślinny wpadam stan
Nie wykraczam, raczej trwam
Raczej tylko trwam
Ciekawy stan
Nie ma dobrze, nie ma źle
Nie ma mowy, nie ma nie
I w końcu nie ma nic
Kompletny brak
Bez wad