Raz na wozie, raz w nawozie
Lacuna confidential file #106; Mind map location(s): ChaosMemory mapped on: 23 April 2005, 1:18 am
Patient: Spotless
Ale to już długo nie potrwa.
Poza tym jestem teraz w tym wychyleniu huśtawki, które pozwala robić różne egoistyczne rzeczy, ale widzę, że nie jestem w tym odosobniony. I cóż z tego, że zdawało się, że coś jest i można próbować dać sobie radę, skoro to cholernie szybko minęło — a “sama nie wiem” z drugiej strony odbiera resztkę chęci. I wyjazd napawa strachem i prawie pewnością co do tego, co się wydarzy i jak (on) się skończy.
Z optymistycznych rzeczy, które zbieram skrzętnie w celu uzyskania równowagi, udał się bardzo sympatycznie wieczór z kręglami, a w niedzielę zapowiada się Janerka-welcome-to.