Lacuna confidential file #564; Mind map location(s): Chaos, Movie Memory mapped on: 22 November 2006, 9:33 am Patient: Spotless
Krótki news: swojego czasu Kid-A polecał serial “Arrested Development”. Namówiony przez niego i przez M. zakupiłem DVD i obejrzałem od deski do deski — i również polecam. Serial zabawny i inteligentny.
A news jest następujący: Arrested jest do obejrzenia on-line na MSN Video — za darmo. Try before you buy, lub po prostu obejrzyjcie i nie kupujcie ;-) Warto, tak czy inaczej.
Lacuna confidential file #562; Mind map location(s): Chaos, Corporation, Silicon Valley Memory mapped on: 21 November 2006, 1:12 am Patient: Spotless
Trochę się boję, że z całej “imprezy” niewiele wyjdzie, na przykład dział prawny powie, że wizy nie da się załatwić bo we włosach wykryto ślady haszyszu, albo że załatwią nie taką wizę, jaka nas interesuje, albo itd…
Ale nieważne. Przedstawiam kolejny arcyciekawy kawałek e-historii — Apple i Microsoft, czyli jak to się (ponoć) wszystko zaczęło. Fabularyzowany film opowiada o czasach powstania obu firm, sugeruje kto komu co ukradł i dlaczego. Nie staję po żadnej stronie, ot ciekawe czasy, burzliwy rozwój i walka o to kto “weźmie wszystko”. Całość, mimo, że rozgrywa się wśród geeków, ogląda się jak niezły kryminał. Polecam przebrnięcie przez wszystkie 10 części. Nie radzę sobie jednak wyrabiać zdania na jego podstawie — wszak to nie dokument — ale następnym razem postaramy się posłuchać co mają do powiedzenia główne postaci: Gates, Allen, Ballmer, Jobs i Wozniak. W aferę zamieszane są także oczywiście firmy IBM i Xerox. Film kończy się odejściem/zwolnieniem Jobsa z Appla. A — jak wiemy — to był dopiero początek…
Lacuna confidential file #561; Mind map location(s): Chaos, Corporation, Silicon Valley Memory mapped on: 13 November 2006, 6:03 pm Patient: Spotless
Zatem postanowione. Oferta jest niezła, sprawa przedyskutowana i decyzja podjęta. Jeżeli sprawy wizowe pójdą pomyślnie, w okolicach lutego/marca będziemy odlatywać do San Francisco.
Mimo, że niewiadomych jest podobnie dużo, obecnie czuję, że “my” w tym wszystkich jesteśmy dużo bardziej i solidniej niż przed wyjazdem do Irlandii. Potrzebowaliśmy bliższego bycia i lepszego zrozumienia, by móc powiedzieć sobie — jedziemy razem.
Każde z nas z czegoś tutaj rezygnuje i każde z nas na coś w związku z wyjazdem liczy. Ale głównym argumentem “za” byliśmy nie my z osobna, ale właśnie razem. Wierzymy, że tam będziemy się lepiej czuć niż tutaj. Że więcej rzeczy tam zależeć będzie od nas, a to jest dobre — bo najgorszy jest brak możliwości, prawda?
Dziękuję wszystkim za gratulacje i kibicowanie. Idziemy dalej :-)
A ponieważ w mojej przyszłej pracy będę godził dwa żywioły, jakimi są firmy Microsoft i Apple, przedstawiam bardzo interesujący kawałek historii z Doliny Krzemowej, przyczynek do powstania Macintosh Business Unit, w którym będę pracował. W 1997 roku Apple był na skraju bankructwa. Postawiono wszystko na jedną kartę i zatrudniono z powrotem Steve Jobsa, a ten wprowadził gruntowne reformy. Jedną z nich był pakt z Microsoftem — obejrzyjcie “na żywo” jak to zostało ogłoszone i jak odebrali tę informację pracownicy “Jabłka”.
Lacuna confidential file #560; Mind map location(s): Chaos Memory mapped on: 13 November 2006, 11:30 am Patient: Kid A
Siedzę właśnie w pracy, wczytując się w nieliniowe metody klasyfikacji danych i od skojarzenia do skojarzenia… “coś jednak o wyborach napiszę”. Pamiętam gorączkę ostatniego starcia. Rok temu. Razem ze świadkiem buszowaliśmy po raportach OKW i analizowaliśmy elektorat PiS i PO. Wnioski były proste. Im mniejsze miasto tym większy elektorat PiS. Odcięcie było “gdzieś” na dziesięciu tysiącach. Powiedzmy P1=8500. Podobnie z wykształceniem. Niech, mamy 4 parametry wykształcenia 1: podstawowe,…, 4: wyższe. P2=2.3. (Liczby z głowy)
Teraz nie mam już tyle czasu, ani zapału by się w to bawić. Ale - głos wołającego na puszczy - dziennikarzom chciałbym zaproponować by nie obwieszczali tak wielkiego zwycięstwa PO, poprzez wyniki wyborów w miastach. Ponieważ to samo zdarzyło się rok temu.
Jak odpowiedzieć na pytanie kto wygrał wybory - w sensie - przekonał największą liczbę wyborców? Ano spojrzeć gdzie dokładnie był próg odcięcia P1, P2, rok temu - i gdzie jest teraz. Podobnie z wykształceniem. Jeśli PO zyskało wyborców w małych miastach albo u gorzej wykształconych to jej sukces. Jeśli PiS “na górze” to jego sukces.
Cieszy mnie wynik wrocławski. Stay the course. I fascynuje niekonsekwencja wyborców. Dlaczego ludzie Dutkiewicza w samorządzie, nie osiągnęli takiego samego wyniku jak on sam (20 zamiast 85 procent) ? Czyżby wyborcy nie ufali, że prezydent dobrze ułoży listy dla swojego zaplecza? A może - Wrocław lubi i ufa swojemu reprezentantowi, ale zabezpiecza się przed władzą absolutną?
W tym przypadku chapeau bas. Mogę być dumny, że jestem wrocławianinem. Komentarze mile widziane.
Lacuna confidential file #558; Mind map location(s): Dreams Memory mapped on: 11 November 2006, 2:44 pm Patient: Kid A
Jutro wybory. Dzisiaj Dzień Niepodległości. Ważny dzień. Choć pewnie w globalnym świecie, zmiana władzy w USA jest ważniejsza dla Polski, niż zmiana władzy w polskich samorządach. Pozwolę sobie na swoje trzy grosze, nie łamiąc przy tym ciszy przedwyborczej. Zacytuję streszczenie artykułu JosephaStiglitza podsumowującego lata przemian z gospodarki socjalistycznej do kapitalistycznej w Europie Wschodniej i na Dalekim Wschodzie.
W połowie lat 90tych spora porcja publikacji opartej na danych empirycznych, próbowała połączyć rozwój z decyzjami politycznymi. Standardowym wnioskiem tej grupy publikacji było, że im szybciej kraje prywatyzowały i liberalizowały swój rynek tym lepiej. Mamy teraz więcej danych (data publikacji: Styczeń 2006) i możemy sprawdzić czy wnioski dalej są słuszne. Nasze wyniki pokazują, że w przeciwieństwie do wcześniejszych obserwacji, prędkość prywatyzacji jest negatywnie skojarzona ze wzrostem, ale potwierdza wcześniejsze wnioski, że silne instytucje prawne są bardzo istotne. Inne zmienne mają tylko marginalny wpływ na rozwój.
Co ciekawe w opracowaniu przykładem najlepszego przejścia od komunizmu do kapitalizmu są Chiny i Wietnam. Polska i Słowenia wymieniane są jako kraje, które mądrze i stopniowo przeprowadzały prywatyzacje. Przysłowiowy ezopowy żółw przegonił zająca. Z publikacji (PDF) wynika, że tego czego Polsce brakuje to większej przewidywalności w porzadku prawnym. Tańszy i lepszy dostęp do pomocy prawnej i większa odpowiedzialność urzędników za decyzje bardzo by się przydała. Jak i podwyższenie jakości stanowionego prawa.
Z demokratycznymi pozdrowieniami,
Kid A
P.S. Zainteresowanym merytoryczną dyskusją nad ekonomiczną przyszłością Polski polecam ten blog wiceprezesa NBP.